Coronavirus: szef Sports Direct Mike Ashley przeprasza, po tym jak kazał personelowi przejść przez blokadę

Coronavirus: szef Sports Direct Mike Ashley przeprasza, po tym jak kazał personelowi przejść przez blokadę



Mike Ashley przeprosił za „źle osądzone i źle sprecyzowane” e-maile do rządu o tym, jak to zrobić Sports Direct zajmował się koronawirus pandemiczny.

W liście otwartym szef handlu detalicznego powiedział, że „głęboko przeprasza za nieporozumienia z ostatnich kilku dni” po tym, jak jego firma początkowo powiedziała pracownikom, że będą musieli wejść do sklepów podczas ogólnokrajowej blokady.

Twierdził Ashley Sports Direct był niezbędnym dostawcą towarów, które utrzymają naród w dobrej kondycji i zdrowiu, zanim szybko zmieni się w obliczu ostrej krytyki ze strony posłów.


Szef finansów Sports Direct podjął następnie próbę obrony pozycji firmy w środę w liście do ministra gabinetu Michaela Gove'a.

Ashley, który kontroluje Frasers Group, właściciela Sports Direct, powiedział, że jest mu przykro z powodu słabej komunikacji jego firmy w tej sprawie. Dodał, że Frasers zaoferował NHS swoją flotę ciężarówek, aby pomóc w zaopatrzeniu w środki medyczne.

„Z perspektywy czasu nasze e-maile do rządu były źle oceniane i miały nieodpowiedni czas, kiedy wyraźnie wywierały na nie znacznie większą presję niż nasza.

„Co więcej, nasza komunikacja w tej sprawie z naszymi pracownikami i opinią publiczną była słaba.

„Powtarzam – głęboko przepraszam za nieporozumienia z ostatnich kilku dni. Nauczymy się z tego i postaramy się nie popełniać tych samych błędów w przyszłości”.

Dodał: „Naszym celem było poszukiwanie przez rząd jasności co do tego, czy powinniśmy utrzymywać niektóre nasze sklepy otwarte; nigdy nie działalibyśmy wbrew ich radom”.

Właściciel Newcastle United powiedział, że pracownicy grupy detalicznej „bardzo ciężko pracują, aby uratować naszą działalność”, aby firma mogła kontynuować handel po pandemii koronawirusa.

Grupa Frasers nadal sprzedaje towary przez Internet, a zamówienia są przetwarzane w centrum dystrybucyjnym firmy Shirebrook.

Następnie River Island i Net-A-Porter należą do sprzedawców detalicznych, którzy przestali sprzedawać ubrania przez Internet w obawie o bezpieczeństwo pracowników magazynu.

Asos znalazł się również pod presją w związku z zarzutami, że nie wdrożył odpowiednich środków dystansowania społecznego w swoim magazynie w South Yorkshire.

.



Source link