Coronavirus: Plan „Frailty score” denerwuje rodziców o specjalnych potrzebach

Coronavirus: Plan „Frailty score” denerwuje rodziców o specjalnych potrzebach


Donna i FrankiePrawa autorskie do zdjęć
Donna Jackson

Tytuł Zdjęcia

Donna Jackson zdała sobie sprawę, że jej córka Frankie, która ma teraz sześć lat, zostałaby sklasyfikowana jako „wątła”

Nowe wytyczne dotyczące oceny osób z koronawirusem, które idą do szpitala, zostały zmienione po oburzeniu rodziców dzieci ze specjalnymi potrzebami.

Wytyczne w nagłych wypadkach mają pomóc ustalić, ile leczenia otrzyma pacjent.

Osobom uznanym za „całkowicie zależne od opieki osobistej z jakiegokolwiek powodu” zostanie zaoferowana opieka u schyłku życia, a nie leczenie odtwórcze.

Wyklucza to teraz osoby z trudnościami w nauce lub porażeniem mózgowym.

Ocena kliniczna słabości został opublikowany przez National Institute for Health and Care Excellence (NICE) dla pracowników opieki zdrowotnej w Anglii i Walii, ale zmiany dokonała Specjalna Sieć Klinicznej Frailty NHS.

W oświadczeniu NICE powiedział, że system nie był „idealny”, ale został zaprojektowany w celu wspierania lekarzy szpitalnych „w tym bardzo trudnym okresie intensywnej presji”.

„Z zadowoleniem przyjmujemy ostatnie wyjaśnienie, że ocena kliniczna słabości nie powinna być stosowana w niektórych grupach” – powiedział.

Zaktualizowane wytyczne stwierdzają teraz, że „może nie działać tak dobrze u osób ze stabilną długotrwałą niepełnosprawnością” i sugerują, że nie jest on stosowany w takich przypadkach.

Prawa autorskie do zdjęć
ŁADNY

Ocena ocenia ogólną mobilność, sprawność i zdolność do dbania o siebie.

Uważa się, że osoby z „poważną słabością” nie przetrwają nawet przy interwencji medycznej.

Pacjenci są klasyfikowani od jednego do dziewięciu, przy czym jeden jest „bardzo sprawny”, a dziewięciu „śmiertelnie chory”.

NICE sugeruje, że osobom w wieku od siedmiu do dziewięciu lat można zaoferować opiekę paliatywną.

Stopień siódmy jest identyfikowany jako „całkowicie zależny od opieki osobistej, niezależnie od przyczyny”.

Co muszę wiedzieć o koronawirusie?

Setki rodziców zaczęło narzekać w mediach społecznościowych.

Donna Jackson z Hampshire jest mamą Frankie, która ma sześć lat i ma zespół Downa.

Kiedy zobaczyła wstępne wytyczne i zdała sobie sprawę, że jest mało prawdopodobne, aby Frankie kwalifikowała się do leczenia zachowawczego, wystosowała petycję wzywającą premiera Borisa Johnsona do interwencji. Otrzymał prawie 16 000 podpisów w ciągu 24 godzin.

„Czułam się fizycznie chora, zawiedziona i bardzo emocjonalna” – powiedziała.

„Wiele naszych dzieci jest tłumionych przez inne komplikacje zdrowotne, więc ich szanse na złapanie Covid-19 są wysokie. Dlaczego nie mieliby mieć prawa do takiego samego leczenia jak każdy inny człowiek?

„Moja córka może mieć zespół Downa, ale wnosi tyle do naszego świata – jest po prostu niesamowita”.

Pani Jackson powiedziała, że ​​„przerwała księżyc” w związku ze zmianą i zamierzała usunąć petycję.

Prawa autorskie do zdjęć
Jackie Sutherland

Jackie Sutherland z East Sussex jest mamą trojga dzieci w wieku od 5 do 11 lat. Jedno dziecko ma ADHD i autyzm, a drugie ma poważne trudności w nauce.

„Kiedy pierwszy raz zobaczyłem [the guidelines] Myślałem, że to fałszywe wiadomości – powiedziała.

„Przeszedłem z chorowania i płaczu na bardzo, bardzo zły bardzo szybko”.

Sutherland powiedziała, że ​​wyjaśnienie odczuło ulgę.

„Ale my, rodzice, musieliśmy być tak natarczywi i nie powinno do tego dojść” – powiedziała.

Organizacja charytatywna Mencap wezwała do opracowania całkowicie oddzielnych wytycznych dla osób z trudnościami w nauce.

„Pracownicy służby zdrowia nie powinni oceniać pacjentów pod względem zdolności poznawczych podczas podejmowania decyzji dotyczących życia lub śmierci” – powiedział Edel Harris, dyrektor generalny.



Source link