Coronavirus: Dlaczego istnieją wątpliwości dotyczące aplikacji do śledzenia kontaktów?

Coronavirus: Dlaczego istnieją wątpliwości dotyczące aplikacji do śledzenia kontaktów?


Aplikacja do śledzenia kontaktówPrawa autorskie do zdjęć
Getty Images

Rośnie napięcie w związku z najlepszym podejściem do aplikacji do śledzenia kontaktów koronawirusa i tego, czy technologia może spełnić obietnicę.

Opracowywane jest oprogramowanie na smartfony, aby ostrzegać użytkowników, gdy ktoś, kto był w ich pobliżu, zostanie zainfekowany.

Ale Ada Lovelace Institute powiedział, że „brak dowodów”, że takie narzędzia są praktyczne, dokładne lub technicznie zdolne.

Inni podkreślają, że inicjatywa musi być poparta przez armię ludzkich warcabów.

Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawy, pojawiła się schizma wśród technologów pracujących razem nad opracowaniem ogólnoeuropejskiego rozwiązania.

A setki naukowców i badaczy podpisało oświadczenie ostrzegające, że „pełzanie misji” może ostatecznie doprowadzić do „bezprecedensowego nadzoru całego społeczeństwa”.

Jakie są obawy?

Aplikacje do śledzenia kontaktów próbują rejestrować każde wystąpienie osoby przez dłuższy czas w pobliżu innego właściciela smartfona.

Jeśli później uważa się, że któryś z użytkowników został zainfekowany i odnotuje ten fakt, kaskada alertów może zostać natychmiast wysłana do innych.

Tych, którzy zostali uznani za zagrożeni, można powiedzieć, aby pozostali w domu, podczas gdy inni mogą nadal żyć poza zamkniętym miejscem.

Stosują różnorodne metody, w tym prowadzenie rejestrów danych o lokalizacji globalnego systemu pozycjonowania (GPS) użytkowników i proszenie ich o zeskanowanie kodów szybkiej odpowiedzi (QR).

Ale na początku miesiąca American Civil Liberties Union powiedziany: „Rozmawialiśmy z inżynierami i kadrą kierowniczą w wielu największych amerykańskich firmach, które przechowują dane o ruchach i lokalizacjach Amerykanów i ogólnie powiedzieli nam, że ich dane nie są odpowiednie do ustalenia, kto był z kim w kontakcie do celów Covid19."

Wiele narodów koncentruje się teraz na wykorzystaniu innej technologii – bezprzewodowych sygnałów Bluetooth – do wykrywania dopasowań kontaktów.

Nadal oferuje to sposób rejestrowania bliskich spotkań, ale nie miejsca ich wystąpienia.

Prawa autorskie do zdjęć
Getty Images

Tytuł Zdjęcia

Systemy oparte na Bluetooth zyskują przewagę nad tymi, które polegają na GPS

Ale krytycy ostrzegają, że tego rodzaju system byłby nieprecyzyjny ponieważ niektóre telefony wykrywają sygnały z odległości do 30 m (98 stóp) bez możliwości ustalenia odległości.

Zakłócenia mogą również uniemożliwić wzajemne zauważanie się dwóch telefonów w odległości 2 m.

W rezultacie badanie Ada Lovelace mówi, że wiele meczów zostałoby pominiętych, podczas gdy inne zostałyby przypadkowo zarejestrowane.

„Cyfrowe śledzenie kontaktów będzie mniej w stanie kontrolować zmienne, takie jak wentylacja, kierunek wiatru lub środowisko, czynniki, które zwykle mają kluczowe znaczenie dla ręcznego śledzenia kontaktów”, mówi.

„[And] cyfrowe śledzenie kontaktów będzie podatne na wszelkie formy oszustw i nadużyć – od osób używających wielu urządzeń, fałszywych zgłoszeń infekcji, po ataki typu „odmowa usługi” ze strony podmiotów przeciwnych ”.

Niemniej jednak badacze z Big Data Institute z University of Oxford już to zrobili sugerowane, nawet jeśli fałszywe i pominięte alerty były częsterozprzestrzenianie się wirusa byłoby nadal spowolnione, a ludzie musieliby poświęcać mniej czasu na kwarantannę.

W jaki sposób ręczne urządzenia śledzące mogą pomóc?

Skuteczny zautomatyzowany system powinien być szybszy i dokładniejszy niż poleganie na ludzkiej pamięci.

Ale ponieważ aplikacja nie będzie w 100% niezawodna ani używana przez wszystkich, eksperci twierdzą, że ręczne śledzenie kontaktów nadal ma do odegrania ważną rolę.

„Jeśli spytacie mnie, czy jakikolwiek system śledzenia kontaktów Bluetooth wdrożony lub opracowywany w dowolnym miejscu na świecie jest gotowy do zastąpienia ręcznego śledzenia kontaktów, odpowiem bez zastrzeżeń, że odpowiedź jest przecząca, nie teraz i nawet z korzyścią [artificial intelligence], nie w dającej się przewidzieć przyszłości ”, napisał blog Jason Bay, który prowadził opracowanie aplikacji TraceTogether w Singapurze.

Prawa autorskie do zdjęć
Getty Images

Tytuł Zdjęcia

Szef singapurskiej aplikacji TraceTogether twierdzi, że warcaby ludzkie są nadal wymagane

Ręczne śledzenie kontaktów wymaga rekrutacji wielu osób.

Jedna z organizacji w Niemczech stwierdziła, że ​​otrzymała już ponad 10 000 wniosków.

W zeszłym tygodniu minister zdrowia Anglii Matt Hancock powiedział, że jest zaangażowany w budowanie szeregów kraju.

„Powinny już dzwonić do studentów medycyny i weterynarii, osób, które straciły pracę, a inni chcą się zgłosić i pomóc” – powiedział BBC News prof Devri Sridhar z University of Edinburgh.

„Można to wykorzystać do zbudowania dużej bazy danych … w celu rozpoczęcia szkolenia osób z zakresu śledzenia kontaktów i łączenia się z istniejącymi systemami rządowymi”.

Dlaczego nadal istnieją obawy dotyczące prywatności?

W przeważającej części rządy obiecują zanonimizować dane użytkowników i ograniczyć wykorzystanie zebranych informacji do walki z pandemią.

Ale w wielu przypadkach, gdy aplikacje jeszcze się nie uruchomiły, muszą jeszcze wyjaśnić, jak to zrobią.

„Powiedziałbym, że szczegóły naprawdę mają znaczenie, a my nie mamy żadnych szczegółów” – powiedziała prof. Vanessa Teague z Uniwersytetu w Melbourne o nadchodzącej aplikacji Australii.

„Jednym z oczywistych zagrożeń jest to, że bliskie fizyczne kontakty danej osoby mogą zostać przypadkowo lub celowo usunięte z telefonu i wykorzystane do celów niezwiązanych z kontrolą choroby”.

Prof. Teague jest jednym z ponad 300 badaczy, którzy podpisali oświadczenie ostrzegające przed „pełzaniem misji”.

Grupa pochwalił inicjatywę Google i Apple, która ułatwi śledzenie kontaktów na telefonach z iOS i Androidem, ale poważnie ograniczaj, jakie informacje mogą z nich uzyskać władze.

Ostrzegli jednak, że niektórzy „wywierają nacisk” na „obie firmy”, aby otworzyły swoje systemy, aby umożliwić im przechwytywanie większej ilości danych ”.

NHSX – dział służby zdrowia opracowujący aplikację w Wielkiej Brytanii – prowadzi rozmowy z Apple i Google na temat przyjęcia swojego programu, ale jeszcze się nie zobowiązał.

„Prywatność użytkowników ma kluczowe znaczenie, dlatego współpracujemy z innymi krajami, wieloma ekspertami, zainteresowanymi stronami i przemysłem, aby zapewnić, że opracowywana aplikacja jest prowadzona przez najlepsze naukowe i kliniczne porady w celu ograniczenia przenoszenia wirusa przy jednoczesnej ochronie prywatności użytkowników , ”powiedział rzecznik.

Dlaczego zwolennicy prywatności są podzieleni?

Zanim Apple i Google się zaangażowały, istniała osobna inicjatywa mająca na celu stworzenie technicznych podstaw systemu śledzenia kontaktów, który pozwoliłby aplikacjom różnych krajów współpracować, a nie stać się niezgodnym na granicach każdego kraju.

Ale w ostatnich dniach rozwinęło się rozłam w projekcie ogólnoeuropejskiego zachowania prywatności w ramach śledzenia odległości (PEPP-PT).

Kilku uczestników zrezygnowało, powołując się na szereg problemów związanych z prywatnością.

„Skutecznie prawie każda prestiżowa instytucja, która uczyniła ją ogólnoeuropejską, opuściła teraz” – powiedział BBC News dr Michael Veale z zespołu zdecentralizowanego systemu ochrony prywatności (DP3T).

„[There was] brak właściwego zarządzania i przejrzystości w czasie, gdy potrzebna jest głęboka przejrzystość ”.

Vodafone, między innymi, opowiedział się za projektem PEPP-PT, ale organizatorzy grupy przyznają, że mogliby lepiej poradzić sobie z sytuacją.

„Publicznie przeprosiliśmy za sposób obsługi komunikacji między dwoma omawianymi podejściami” – powiedziała rzeczniczka BBC News, dodając, że nadal rozmawia z ponad 40 krajami, aby przyjąć swoje rozwiązanie.

Co z tymi bez kompatybilnych telefonów?

Nie każdy z telefonem komórkowym będzie mógł korzystać z wdrożonych aplikacji.

Według raportu Counterpoint Research około 25% aktywnych 3,4 miliarda smartfonów nie jest w stanie spełnić standardu Bluetooth Low Energy (LE) wymaganego przez Google i Apple.

Liczba brytyjska wynosi 12% – ale wiele innych osób ma bardziej podstawowe telefony komórkowe bez dostępu do sklepów z aplikacjami na iOS lub Android.

„Większość z tych użytkowników cierpi z powodu przepaści cyfrowej”, powiedział analityk Neil Shah.

„Albo są zbyt starzy, aby używać smartfona, uznają to za skomplikowane lub polegają na modelu hand-me-down.

„Lub pochodzą z grupy o niższych dochodach i nie są w stanie pozwolić sobie na telefon o lepszej specyfikacji”.

Doprowadziło to do obaw wielu osób najbardziej narażonych na zarażenie, a śmierć umknie alertom.

„Martwię się, że to ludzie, którzy nie mają [compatible] telefony i są całkowicie w martwym punkcie tego i [the] ludzie, którzy nie mają luksusu martwić się chorobą, ponieważ po prostu potrzebują pieniędzy z pracy o wysokim ryzyku, co oznacza, że ​​aplikacje te nie zostaną powszechnie przyjęte ”, powiedziała Cathy O'Neil, naukowiec.

„W sieci zabraknie krytycznych informacji, a wynikiem będzie fałszywe poczucie spełnienia”.

Nikt nie uważa, że ​​aplikacje to całe rozwiązanie.

Ale ich obrońcy twierdzą, że są użyteczną bronią w „zbrojowni środków kontroli epidemii”, a jeśli wystarczająca liczba ludzi je przyjmie, druga fala przypadków może zostać stłumiona, co w konsekwencji uratuje wiele istnień ludzkich.



Source link