Całkowicie rolnictwo ekologiczne może zwiększyć emisje żywności o 70 procent w Anglii i Walii

Całkowicie rolnictwo ekologiczne może zwiększyć emisje żywności o 70 procent w Anglii i Walii

[ad_1]

Czy kiedykolwiek miałeś chwilę supermarket paraliż, stojąc z organicznym warzywem w ręku i moralną częścią mózgu, zachęcającą cię do włożenia go do koszyka, podczas gdy nadzorca finansowy twojego mózgu uparcie się opiera? Przez chwilę dwie logiki zaciekle ze sobą konkurują, zanim jedna wygrywa. Później, w kasie supermarketu, może pojawić się wstrząsające uczucie dysonansu poznawczego, aby zobaczyć mieszany koszyk produktów konwencjonalnych i organicznych.

Z pewnością powinniśmy trzymać się naszego moralnego kompasu i kupować wszystko, co ekologiczne, czy też powinniśmy być sprytni finansowo i kupować wszystko, co konwencjonalne? Mieszanie pół na pół wydaje się najgorszym ze wszystkich światów.

Okazuje się jednak, że nie wszystkie produkty organiczne są równe. Grupa naukowców, pod przewodnictwem Laurence Smitha z Cranfield University, obliczyła teraz ilości gazów cieplarnianych wytwarzanych podczas uprawy różnych rodzajów zbóż, warzyw i zwierząt gospodarskich przy użyciu metod konwencjonalnych i organicznych. Ich wyniki są publikowane w czasopiśmie Komunikacja przyrodnicza.

Rolnictwo organiczne jest sposobem uprawy żywności, która wykorzystuje mniej sztucznych środków chemicznych, takich jak nawozy sztuczne lub pestycydy. Oznacza to, że ogólnie ma niższy wpływ środowiska na pole.

Ale ponieważ plony wydają się być niższe, rolnictwo ekologiczne oznacza, że ​​potrzeba więcej ziemi, aby wyprodukować taką samą ilość plonów lub zwierząt gospodarskich. Właśnie dlatego Smith i jego koledzy zastosowali „ocenę cyklu życia”, technikę oceny wpływu na środowisko związanego ze wszystkimi etapami życia produktu, od produkcji do ostatecznej konsumpcji. W ten sposób poszerzyli soczewkę od samego spojrzenia na emisje powstające podczas procesu uprawy, aby objąć również emisje z nakładów, takich jak produkcja syntetycznego nawozu do upraw tradycyjnych.

Odkryli, że w całym cyklu życia niektóre uprawy organiczne, takie jak fasola, ziemniaki, owies i jęczmień jary, wytwarzają wyższą emisję gazów cieplarnianych na tonę niż w konwencjonalnych gospodarstwach, podczas gdy inne, takie jak rzepak, żyto, jęczmień ozimy i pszenica, były bardziej wydajny w produkcji ekologicznej. Pod względem zwierząt gospodarskich świnie, wołowina i owce były bardziej przyjazne dla środowiska w ramach produkcji ekologicznej, ale drób nie.

Tak więc, aby osiągnąć nowy cel zerowej emisji gazów cieplarnianych netto do 2050 r., Być może Wielka Brytania powinna promować ekologiczną produkcję wybranej żywności?

Gdybyśmy produkowali całą żywność organicznie, Wielka Brytania mogłaby zaobserwować ogromny wzrost emisji (iStock)

Wydaje się to mieć sens. Jednak w nowatorskim wydaniu Smith i koledzy sugerują, że jeśli wszyscy ludzie w Anglii i Walii zdecydują się na zakup jedzenie organiczne, nie mogli urosnąć na tyle, by wyżywić nawet swoje kraje. Musieliby importować więcej żywności z zagranicy, co oznacza większą emisję z łodzi, ciężarówek i samolotów – podczas gdy, w innym niezamierzonym skutku, obszary trawiaste, w których gromadzi się węgiel, zostaną przekształcone w rośliny uprawne, skutecznie powodując dalsze emisje.

Szacują, że wyżywienie samej Anglii i Walii wymagałoby ponad siedmiu milionów hektarów ziemi za granicą, prawie pięć razy więcej niż obecnie wykorzystywana powierzchnia. W scenariuszach konwersji średniego użytkowania gruntów może to prowadzić do 70% większej emisji gazów cieplarnianych przez wszystkich ludzi jedzących żywność ekologiczną w porównaniu do produktów konwencjonalnych.

Podejście „myślenia systemowego” zastosowane w tym badaniu jest bardzo cenne – zbyt często przyjmujemy migające podejście do problemów i pomijamy szerszy obraz. Możemy jednak jeszcze bardziej poszerzyć obiektyw i zapytać, jakie inne czynniki mogą się zmienić w tym samym czasie. Ludzie stają się coraz bardziej świadomi na przykład skali marnotrawienia żywności, a dieta może odchodzić od żywności o dużej emisji, takiej jak czerwone mięso. Gdybyśmy zmniejszyli marnotrawstwo żywności i ulepszyli dietę, a jednocześnie zwiększyliby wydajność plonów rolnictwa ekologicznego, nie byłoby potrzeby importowania z zagranicy.

Musimy także zastosować myślenie długoterminowe, aby zrozumieć, co się stanie, jeśli Wielka Brytania będzie kontynuować konwencjonalne rolnictwo. Wiemy, że te intensywne metody uprawy prowadzą do utraty różnorodności biologicznej, obniżenia jakości wody i gorszego stanu gleby, co ostatecznie sprawia, że ​​produkcja żywności jest bardziej wrażliwa. W końcu rolnicy ryzykują degradację środowiska tak bardzo, że niektóre kraje, w tym Wielka Brytania, i tak polegają na innych krajach.

Gdzie to prowadzi nas w kwestii żywności ekologicznej? Każdy z nas ma moc wyrządzania szkód lub leczenia środowiska za pomocą naszych zakupów, a jeśli możemy sobie na to pozwolić, powinniśmy mądrze wybierać. Okazuje się, że dobrze jest mieć mieszany koszyk, ponieważ niektóre produkty ekologiczne są lepsze dla środowiska niż inne. Jednak trudno jest dokonać takich wyborów, ponieważ etykiety żywności nie są wystarczająco jasne na temat ich emisji i innego wpływu na środowisko.

Dzięki nowym metodom „dużych zbiorów danych” do śledzenia źródeł produktów i ich wpływu, informacje dla konsumentów poprawiają się. W międzyczasie jednym ze sposobów może być próba zakupu sezonowej i lokalnej żywności ekologicznej, jeśli to możliwe. Następnie możesz być pewien, że zmniejszysz zagraniczne emisje spowodowane transportem i przekształcaniem gruntów, a dodatkowo otrzymasz bonus, który pomoże przywrócić lokalny krajobraz rolniczy.

Tom Oliver jest profesorem ekologii stosowanej na University of Reading. Bob Doherty jest profesorem marketingu i przewodniczącym przemysłu rolno-spożywczego na University of York. Ten artykuł pojawił się po raz pierwszy Rozmowa.

Wspieraj swobodnie myślące dziennikarstwo i bierz udział w niezależnych wydarzeniach

.

[ad_2]

Source link