Burnley daje tytułowy cios dla Tottenhamu, a Mauricio Pochettino się przelewa

Burnley daje tytułowy cios dla Tottenhamu, a Mauricio Pochettino się przelewa



Tottenham mogłem się cieszyć Harry Kane z powrotem, ale będą zadowoleni, widząc tył Burnley. Kane wrócił z powodu kontuzji, ale jego drużyna wróciła z Lancashire z niczym, dzięki Ashley Barnes"Czwarty gol w tylu meczach.

Wciągający mecz Premier League na Turf Moor miał coś dla obu międzynarodowych menedżerów. Bramka Kane'a, po powrocie z więzadła kostkowego, sprawi przyjemność angielskiej Gareth Southgate, a zwycięzca Barnes dał trenerowi Austrii, Franco Fodzie, o czym marzy. Barnes, z Bath, kwalifikuje się do Australii przez swoją babcię.

Kane's 21. bramka klubowa sezonu, która pojawiła się osiem minut później Chris Wood stanął na czele Burnley z przodu, miał więcej niż odrobinę kontrowersji w rozbudowie, jak Danny Rose szybko rzucił się pięć metrów dalej od miejsca, w którym piłka wyszła z gry na linii środkowej, pozwalając obrońcy Tottenhamu aby oczyścić Ben Mee i odesłać Kane'a.

Jednak kiedy go nie było, nigdy nie było żadnych wątpliwości co do mety, skręcał w szybkim tempie obok Toma Heatona i poza posterunkiem.

Do tej pory wyglądało na to, że Heaton może być zwycięzcą pojedynku ze swoim rodakiem, który wykonał lotny rzut obronny, by poradzić sobie z dziką sytuacją, zginając Kane'a dookoła słupka, zanim Chris Wood zmierzył Burnley'a z przodu.

Harry Kane sprawił, że jego Spurs powracają, ale to nie wystarczyło, by uratować swoją drużynę przed porażką (REUTERS)

Pomimo utraty czystego konta, bramkarz Burnley ma wszelkie szanse na dołączenie do Kane w kolejnej reprezentacji Southgate w Anglii, na przyszłoroczne kwalifikacje do Euro 2020 przeciwko Czechom i Czarnogórze.

Wejście Kane'a nie było głośne; przez pierwsze 15 minut był ledwo zauważalny u boku Tottenhamu, który metaforycznie pojawił się, wycierając sen z ich oczu.

Potem przyszło pierwsze ostrzeżenie. Kane podniósł posiadanie na starym wewnętrznym prawym kanale, dryfował swobodnie obok trzech obrońców Burnleya i wyrzucił strzał zza pola karnego. Strażnicy z Turf Moor, którzy widzieli, jak zdobył w tym sezonie hat-tricka, zadrżeli na swoich miejscach.

Jednak Sean Dyche, niepokonany w siedmiu meczach ligowych, nie uchylał się od rywalizacji z tak wysokiej klasy przeciwnikami. Ashley Barnes był zaangażowany w wczesną plątaninę, która pozostawiała Juan'a Foytha w rozdartej koszuli, rzut wolny przeciwko niemu i znaczne poczucie niesprawiedliwości. Danny Rose został zmięty na podłodze przez krzepkiego napastnika Jeffa Hendricka.

Oferowali atakujące zagrożenie, jak również brutalne rzeczy, a to Hendrick i Barnes prawie rozparli Tottenham. Pomocnik reprezentacji Irlandii wygrał piłkę w poprzeczce i przekroczył nisko, by Barnes zmierzył strzał z rzutu rożnego tuż nad poprzeczką, wykonując sprytny, pierwszy raz.

Mauricio Pochettino ze złością stanął przed Mike'em Deanem po ostatnim gwizdku (Getty Images)

Kane miał jeszcze dwie bramki przed przerwą, pokazując odrobinę szorstkości, ponieważ nie zdołał kontrolować wysublimowanego podania Christiana Eriksena, a następnie skierował Moussę Sissoko prosto w Heaton.

Potem przyszedł wspaniały wybryk Heatona od Kane'a. Okazało się to kluczowe, ponieważ siedem minut później Burnley znalazł się z przodu, za którym Tottenham czuł, że nie powinien był zostać nagrodzony, a sędziowie ocenili, że próba Hendricka dotknęła Jana Vertonghena na samym końcu przed wyjściem z gry.

Z tym argumentem wciąż bulgoczącym, Dwight McNeil dostarczył zestaw, a Wood wzniósł się ponad Foytha, by oderwać się od spodu baru. Świetne zakończenie Kane'a wyeliminowało tę przewagę, ale Burnley nie zachwiał się.

Zamiast tego nadal tworzyli szanse. Hendrick sterował po prostu szeroko po graniu przez Ashley Westwood, a McNeil zobaczył strzał shoveled przez Hugo Lloris.

Potem przyszedł późny zwrot. Rezerwowy Johann Berg Gudmundsson znalazł miejsce po lewej stronie i dośrodkował nisko, aby Barnes mógł zdobyć czwartą bramkę w czterech meczach. To było aż za dużo Mauricio Pochettino, który stanął przed Mike'em Deanem przy ostatnim gwizdku, zły na niektóre decyzje, które miały miejsce w jego drużynie. Być może pojawiła się złość, widząc tytułowe wyzwanie.

Bądź na bieżąco ze wszystkimi nowościami dzięki komentarzom ekspertów i analizom naszych nagradzanych autorów

.



Source link