„Bez względu na wszystko, będziemy tam”: jak kampanie klimatyczne próbują zdobyć elitę biznesową na Davos 2020

„Bez względu na wszystko, będziemy tam”: jak kampanie klimatyczne próbują zdobyć elitę biznesową na Davos 2020



ZA wybierz grupę najbogatszych i najpotężniejszych ludzi na świecie w alpejskim miasteczku, aby popijać szampana i rozmawiać. Ale do tego, co zaczęło się prawie 50 lat temu jako ekskluzywny klub biznesowy, coraz częściej dołączają naukowcy i działacze, którzy chcą zwrócić uwagę na kryzysy środowiskowe, przed którymi stoi cały świat.

Na pierwszy rzut oka Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), organizacja pozarządowa, która organizuje wspaniałe doroczne wydarzenie w Davos, zdaje się rozgrzewać do rzeczywistości.

Kluczowym tematem tegorocznej imprezy jest zrównoważony rozwój i jest reklamowany jako „neutralny pod względem węgla”Dzięki szeregowi systemów kompensujących emisje.


Kwestie związane ze środowiskiem i klimatem były po raz pierwszy najważniejsze w jego rocznym globalnym raporcie na temat ryzyka, przy czym niepowodzenia działań w dziedzinie klimatu mają największy potencjalny wpływ na światowy gospodarka.

„To jest rok, w którym światowi liderzy muszą współpracować ze wszystkimi sektorami społeczeństwa, aby naprawić i ożywić nasze systemy współpracy, nie tylko w celu uzyskania krótkoterminowych korzyści, ale także w celu rozwiązania naszych głęboko zakorzenionych zagrożeń”, napisał przedmowa prezes WEF Borge Brende.

Ale ponieważ znaczna część jego wpływowych list gości przybywa prywatnym samolotem, a globalne emisje wciąż nieustannie rosną, kampanie chcą wezwać uczestników do działania w oparciu o ich bogactwo i powiązania.

W Davos wraz z liderami biznesu, finansistami, politykami i celebrytami – w tym prezydentem USA Donaldem Trumpem – wystąpi szwedzki nastoletni działacz klimatyczny Greta Thunberg, który w 2019 r. wygłosił mordercze przemówienie atakujące uczestników za ich rolę w kryzysie klimatycznym.

W tym roku ona i inni młodzi działacze na rzecz klimatu zażądają natychmiastowego zaprzestania wszelkich inwestycji i dotacji na poszukiwanie i wydobycie paliw kopalnych.

Micah White, który współtworzył Zająć Wall Street przeniósł się z protestów poza Davos do pracy w jego obrębie. Pisząc dla WEF, White powiedział, że „jest bardziej niż kiedykolwiek świadomy, że tego rodzaju interakcja zawsze stanowi ryzyko. Nie tylko ryzyko utraty reputacji, ale także ryzyko, że współpraca doprowadzi do neutralizacji. ”

Twierdzi jednak, że forum ma długą historię zaangażowania społecznego i konkluduje, że „krajobraz władzy zmienił się znacząco” w ostatnich latach, przy czym zarówno działacze, jak i elity potrzebują teraz siebie, aby poradzić sobie z problemami egzystencjalnymi, przed którymi stoi ludzkość.

Nie wszyscy zgadzają się z tym podejściem. Koalicja oddolnych działaczy klimatycznych rozpoczęła w niedzielę rano 50-kilometrową, trzydniową wędrówkę marszową przez Alpy Szwajcarskie do Davos. Planują powiedzieć dyrektorom i innym uczestnikom spotkania, których uważają za „odpowiedzialnych za katastrofę klimatyczną”, że nadszedł czas na rezygnację.

Hannes Blaser, który dołączył do wędrówki w ramach grupy akcji bezpośrednich Bunt wymierania, mówi, że miała miejsce historia gwałtownego protestu przeciwko WEF, ale w tym roku działacze „zachowają spokój”.

„Ważne jest, aby tam pojechać, aby pokazać im, że bez względu na to, co tam będziemy. Mówią na swojej stronie głównej: „Dbamy o naszych interesariuszy”. Tak więc, interesariusze podejdą do Davos i powiedzą, że nie są zadowoleni ”.

Pan Blaser oczekuje, że tysiące ludzi dołączą do marszu demonstracyjnego, który nie wejdzie do miejsca konferencji i nie będzie miał oficjalnego pozwolenia na wejście do Davos. „Ale i tak to zrobimy. Jesteśmy w niebezpieczeństwie z powodu kryzysu klimatycznego i 100 korporacji odpowiedzialny jest tam 71 procent emisji CO2. ”

Inni planują też zachować dystans. Czwarty rok z rzędu grupa arktycznych naukowców biwakuje w namiocie badawczym w temperaturach poniżej zera w pobliżu drogi od eleganckiego centrum kongresowego Davos. Dołączy do nich w Arctic Basecamp młodzi kampaniści klimatyczni z Brazylii, Chin, Grenlandii, Wysp Marshalla, Ugandy i USA.

„Chcemy przekonać naukę do władzy i pokazać podstawy naukowe do podejmowania pilnych decyzji w sprawie zmian klimatu” – mówi profesor Gail Whiteman, dyrektor Pentland Center for Sustainability in Business na Lancaster University, który założył obóz w 2017 roku. powodem, dla którego fajnie jest nam obozować, jest to, ilu naukowców terenowych zajmuje się nauką. ”

W ciągu ostatniej dekady widziała dramatyczną zmianę w tym, jak poważnie świat biznesu bierze pod uwagę zmiany klimatu. „Nie widzę negatywnego wpływu na naukę, którą moglibyśmy mieć 10, 15 lat temu. Nie twierdzę, że wszyscy zgadzają się co do rozwiązań ani tego, jak szybko muszą wyjść z uzależnienia od paliw kopalnych, ale jest całkowita różnica ”.

W tym roku wielu przedstawicieli branży inwestycyjnej ma odwiedzić obóz, a sama Whiteman ma przemawiać na sesjach prowadzonych przez WEF.

Ale chce zachować „progresywną przewagę”, co oznacza fizyczne oddzielenie od głównego miejsca konferencji. „Zawsze chcemy mieć namiot i być na zewnątrz. Chodzi o naukę – nie chodzi o to, żebyśmy starali się spotkać z nami gwiazdy. ”

Zielony pokój Jennifer Morgan, międzynarodowa dyrektor wykonawcza, również ma stopę w obu obozach. Ma porozmawiać z protestującymi pod koniec ich wędrówki. Ale bierze także udział w centrum kongresowym poświęconym panelom na temat zielonego wzrostu, sprawiedliwości klimatycznej i odpadów z tworzyw sztucznych.

W porównaniu z wysoce politycznym międzynarodowym szczyt klimatyczny, która zakończyła się rozczarowaniem w Madrycie w grudniu, Morgan opisuje Davosa jako „wejście do jaskini lwa”.

„Każdego roku dyskutujemy, czy jechać, czy nie, i to ważne pytanie. Gdy znajdziesz się w tej przestrzeni, nie możesz być tak aktywnym działaczem, jak tylko sposób, w jaki angażujesz ludzi. Ale myślę, że jeśli jesteś organizacją, która chce mówić prawdę władzy, jest to okazja. ”

Mimo rosnącej presji społecznej i dowodów ekstremalnych wydarzeń, takich jak Australijczycy pożary buszu zmusił organizacje takie jak WEF mówiąc o klimacie, Morgan nie spotkała się jeszcze z „jakąkolwiek współmierną reakcją”.

„Sadzenie drzew nie jest na tym samym poziomie, jakbyś miał skłonić wszystkich bankierów z Davos do zaangażowania się w wycofywanie finansowania z paliw kopalnych. To wciąż ogromny rozdźwięk ”.

Jednak Morgan uważa, że ​​relacje między elitami Davos a działaczami prawdopodobnie pozostaną antagonistyczne. „Zachód oznacza system, który jest głęboko niesprawiedliwy i stanowi większą część problemu niż rozwiązania, nawet jeśli mówi się o chęci uczynienia świata lepszym miejscem. I myślę, że społeczeństwo obywatelskie w ciągu ostatnich 50 lat zawsze próbowało rzucić temu wyzwanie ”.

.



Source link