Arsenal vs Sporting: Onus o utalentowanych gwiazdach portugalskiego klubu, aby podnieść się po jeszcze większej masakrze menedżerskiej

Arsenal vs Sporting: Onus o utalentowanych gwiazdach portugalskiego klubu, aby podnieść się po jeszcze większej masakrze menedżerskiej



W Sporting Clube de Portugal zmiana jest jedyną stałą. Zaledwie cztery miesiące później José Peseiro miał za zadanie wyprowadzić klub z chaosu skazanych na porażkę prezydenckich Brunona de Carvalho, został zwolniony, z trzecim miejscem Sportingu w Liga NOS i zaledwie dwoma punktami na szczycie.

Odpowiednio Peseiro spotkał swój los krótko przed północą w Halloween. "Wiemy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy", uparcie nalegał po przegranej 1: 0 z Estorilem w Pucharze Ligi. Przypuszczalnie nie mówił o Job Center. Zaledwie kilka godzin później został zwolniony z obowiązków.

I tak szaleńcze lato Sportingu, w którym gracze zostali zaatakowani i ranni w ataku na poligon klubu przez zamaskowanych mężczyzn, ostatecznie przyspieszając upadek De Carvalho – rozciąga się na zimowe miesiące. Pierwszy Sinisa Mihajlovic został zwolniony zaledwie dziewięć dni po jego nominacji na początku sezonu. Teraz spadł Peseiro. Jego asystent, niedoświadczony Tiago Fernandes, jest najnowszym, który zostanie złożony na ołtarzu kierowniczym.

Jeszcze raz, Arsenał znaleźć sobie beneficjentów chaosu Sporting. Podróżowali do Lizbony kilka dni po tym, jak piłkarze Sportinga zostali wygwizdani z boiska po słabym występie przeciwko skromnemu Louresowi w Pucharze Portugalii, przeważającym dzięki późnemu golowi Danny'ego Welbecka. Kolejna wygrana tego wieczoru sprawi, że zagwarantują najlepsze miejsce Liga Europy Grupa E.

Szanse na zdenerwowanie wydają się niewielkie. Imponujący remis Arsenalu z Liverpoolem w ostatnią sobotę sprawił, że przedłużyli swój niepokonany bieg na 14 meczów, jakieś trzy miesiące po porażkach z Manchester City i Chelsea. Sporting walczy o formę, tracąc dwie z ostatnich czterech.

A jednak w pierwszym występie klubu pod Fernandes – zwycięskim zwycięstwie z dala od domu przeciwko Santa Clara, w niedzielę – można było wykryć pewne niepewne zielone pędy regeneracji. Po wygranej 1-0 po godzinie, holenderski napastnik Bas Dost wyrównał wynik z rzutu karnego, przed Argentyńczykiem Marcos Acuña ukoronował imponujący występ z nagłówkiem, aby wygrać grę z opóźnieniem.

Sporting będzie potrzebował obu, aby być w najlepszym wydaniu w The Emirates dziś wieczorem. Zwłaszcza Acuña, który naprawdę rzucił okiem na Sporting w tym sezonie po lewej stronie i był stałym zagrożeniem dla linii obrony Arsenału w Lizbonie. 27-latek przeniósł się do Europy tylko w zeszłym sezonie, natychmiast dostosowując się do nowego otoczenia i przyciągając zainteresowanie kilku klubów Premier League.

"Po raz pierwszy zobaczyłem Marcosa grającego dla Ferro, małej drużyny na drugim poziomie Argentyny, a pierwszą rzeczą, jaką zauważyłem w jego życiu, był jego temperament, jego osobowość" – mówi Diego Cocca, który był trenerem Acuña w Racing Club, w wywiadzie z Niezależny.

"Oczywiście, że ma wysoką jakość w piłce nożnej. Ma niewiarygodną lewą stopę, rakietę strzału i jest szybki i silny. Ale ta mentalna siła była dużą częścią tego, kim jest i dlatego właśnie zintensyfikował krok naprzód na każdym poziomie. "

Przyspiesz, on ma. Z drugiej ligi Argentyny z Ferro przeniósł się do Racing, jednej z "wielkiej piątki" w kraju.

Acuña pod wrażeniem Arsenalu (Arsenal FC przez Getty)

Po pomocy Racingowi w pierwszym tytule w 13 lat w tym samym sezonie, w którym przybył, Acuña ostatecznie wyjechał do Sporting, ale krok do Europy był podobny do tego, co zrobił.

"Pomimo podskoczyć do dywizji i dotarłem do dużego, dużego klubu, wierzyłem, że jest tak konkurencyjny w sobie, że będzie walczył, by zrobić skok i zaskoczył wszystkich, jak szybko się przystosował.

"Mieliśmy oczekiwanie, że odniósłby sukces i wyraźnie, gdy pojechał do Europy, wiedzieliśmy podobnie, że odniósłby taki sam sukces".

Podczas gdy atakowanie graczy z Argentyny, w szczególności tych z odpowiedzialnością za rozgrywanie meczów, cieszy się reputacją driftu w grach i ogólnie słabym, Acuña ma feudyczność i determinację, co czyni go inną propozycją do innego wielkiego dangermana Sportinga. , Bruno Fernandes z Portugalii.

Peseiro został zwolniony w zeszłym tygodniu (Getty)

"Najsilniejszą rzeczą, jaką ma, jest jego duch, jego mentalność i zaangażowanie w ulepszanie siebie. On nigdy się nie wycofuje, a ilekroć gra toczy się przeciwko tobie, zawsze będzie walczył, aby go obrócić, nawet jeśli nie ma czasu. "

Sporting ma innych graczy, którzy mogą zranić Arsenał – w formie lub w inny sposób. Dost wraca do pełnej sprawności po długim odcinku z kontuzją mięśni, podczas gdy były Man United Manchester Nani był bliski złapania Bernda Leno w pierwszym meczu z Arsenalem z spekulacyjnym wysiłkiem z dystansu.

Dzisiejsza porażka nie zakończyłaby się nadzieją Sportinga na awans do fazy pucharowej – nawet bez menadżera raczej nie wpadną na zupełnie nieadekwatną Vorskla Połtawa i Qarabag. Ale w pierwszym meczu zrobili wystarczająco dużo, aby zasugerować, że mają szansę wywołać zdenerwowanie – szczególnie, jeśli Emery jest zbyt odważny w wyborze swojej drużyny.

Taki jest chaos, który otacza klub, że mogli tak łatwo położyć kres niepokonanej ucieczce Arsenalu jako ulegając kolejnemu zawstydzającemu zawstydzeniu.

Śledź niezależny sport na Instagramie, aby obejrzeć najlepsze zdjęcia, filmy i opowiadania z całego świata sportu.

.



Source link