Air-France KLM: Holenderska niespodzianka Francja, biorąc udział w lotnictwie

Air-France KLM: Holenderska niespodzianka Francja, biorąc udział w lotnictwie

[ad_1]

Górna część jednego samolotu, ozdobiona AIR FRANCE, zajmuje niższą trzecią część tego zdjęcia, podczas gdy niebieski samolot KLM wznosi się nad nimPrawa autorskie do zdjęć
AFP

Tytuł Zdjęcia

Ogłoszenie niespodzianka uderzyło w cenę akcji i zaszokowało francuskich polityków

Francja stwierdziła, że ​​niespodziewany zakup rządu holenderskiego wywołał 12,68% udziałów w Air France-KLM.

Udział w linii lotniczej spadł o 11% w środę, po tym jak rząd Holandii powiedział, że we wtorek działał w obronie "holenderskich interesów".

Holendrzy dążą do dopasowania 14,3% udziału Francji w linii lotniczej.

Francuski minister finansów Bruno Maire ostrzegł, że powinien "być zarządzany bez ingerencji opinii publicznej".

Według francuskich raportów rząd w Paryżu został poinformowany o ruchu holenderskim na godzinę przed konferencją prasową we wtorek wieczorem i po zakupie udziałów.

"Kupowanie tego udziału zapewnia nam miejsce przy stole", powiedział holenderski minister finansów Wopke Hoekstra o ruchu, który kosztował około 680 milionów euro (583 miliony funtów, 774 miliony dolarów).

Uzasadnieniem, jak powiedział, była ochrona holenderskich interesów gospodarczych i miejsc pracy – szczególnie w odniesieniu do lotniska Schiphol w Amsterdamie. Schiphol jest trzecim co do wielkości lotniskiem w Europie po Londynie Heathrow i Paryżu Charles de Gaulle.

Reagując na wiadomość o szoku, francuski minister gospodarki Bruno Le Maire powiedział, że ani Rada Air France-KLM, ani państwo francuskie nie były konsultowane.

"Konieczne jest przestrzeganie zasad dobrego zarządzania i zarządzanie Air France-KLM bez ingerencji państwa" – powiedział.

Dlaczego ruch niespodzianka?

Air France-KLM powstało z połączenia dwóch przewoźników krajowych w 2004 r. – chociaż same linie lotnicze nadal działały pod własnymi oddzielnymi bannery.

Do tej pory Holandia posiadała tylko 6% udziałów w KLM – mniejszej filii – podczas gdy Francja posiadała 14,3% udziałów w spółce dominującej.

Niespodzianka od Holendra pojawiła się po serii nieporozumień, w których Holendrzy uznali, że nie mają wystarczającego wpływu na firmę holdingową, która była decydującą strategią.

Nieporozumienia między spółką holdingową a kierownictwem KLM zostały podane do publicznej wiadomości w ubiegłym roku – głównie w kwestii autonomii holenderskich linii lotniczych.

Strajki we Francji w 2018 roku spowodowały straty całej firmy, wiele z powodu frustracji KLM, i przyniosły nowego prezesa w holdingu, Bena Smitha, który był zwolennikiem ściślejszej integracji skrzydeł francuskich i holenderskich.

W ostatnich tygodniach pojawiły się doniesienia, że ​​pozycja prezesa KLM Pietera Elgera może być zagrożona ze względu na jego głosowe poparcie dla utrzymania dwóch operacji oddzielnie.

Zeszły tydzień, grupa ogłosiła "cel uproszczenia i poprawy zarządzania", z czego część wiąże się ze zwiększeniem współpracy.

Francuska gazeta finansowa La Tribune określiła nagły ruch Holandii jako "piorun" i "zamach stanu" i napisał, że strach jest połączonym podmiotem "będzie przetrzymywany jako zakładnik przez dwóch akcjonariuszy, z których każdy ma inną strategiczną wizję".

Oczekuje się, że zarząd Air France-KLM spotka się w środę, aby przedyskutować skutki katastrofy.

Linie Delta Air Lines i China Eastern Airlines posiadają 8,8% udziałów w firmie.

[ad_2]

Source link