Recenzja "Czy możesz mi kiedykolwiek przebaczyć?" Melissa McCarthy i Richard E Grant są wspaniale nieznośni

Recenzja "Czy możesz mi kiedykolwiek przebaczyć?" Melissa McCarthy i Richard E Grant są wspaniale nieznośni



Reżyser: Marielle Heller; Obsada: Melissa McCarthy, Richard E Grant, Dolly Wells, Ben Falcone, Gregory Korostishevsky, Jane Curtin. Cert 15, 106 min

"Caustic wit jest moją religią", pisarz z Nowego Jorku zmienił literackiego oszusta Lee Israel (Melissa McCarthy) głosi na początku Marielle Heller„s Czy możesz mi kiedykolwiek przebaczyć?. Film oparty jest na wspomnieniach Lee Israel, Czy możesz mi wybaczyć? Wspomnienia literackiego fałszerza, opublikowana w 2008 roku. W książce Israel, autor biografii Tallulah Bankhead i Estée Lauder, szczegółowo opisała, jak zarabiała w późniejszym okresie swojej kariery, udając korespondencję od słynnych pisarzy.

Wcielając się w Lee, McCarthy radzi sobie z czymś wyjątkowym: sprawia, że ​​postać jest dziwna, nieznośna, trudna, a alkoholiczka wydaje się sympatyczna, a nawet heroiczna. Reszta świata ponosi winę, a nie Lee. Może mieszkać w maleńkim mieszkaniu zarażonym przez muchy i cuchnący kocim psem, ale pisze z elegancją i wyrafinowanym humorem, który stawia Dorothy Parker i Noel Coward wstydzić się. Kiedy fałszuje listy, poprawia oryginały.

McCarthy wcale nie stara się być wcale przymurzony, ani też osłabiać mieszanki niezręczności i złości Lee. Na początku filmu mówi kolegom z biura, żeby "f ** ck off", a po tym nie robi się już bardziej taktowna. W jednej z ostro obserwowanych wczesnych scen, patrzy z nieskrywaną pogardą na najlepiej sprzedającego się thrillera, Toma Clancy'ego, który w pompatyczny sposób trzyma się zwycięstwa nad blokiem pisarza. Jej obrzydzenie wzmaga się, gdy zdaje sobie sprawę, że chamski, macho Clancy pije … sherry.

Tematyka tutaj mogła z łatwością wydawać się bardzo przygnębiająca i przygnębiająca. Jest to opowieść o niepowodzeniu literackim i skrajnym kryzysie wieku średniego. Dyrektor Marielle Heller (którego poprzednia funkcja była równie dobrze przestrzegana Dziennik nastoletniej dziewczyny) strzela w stonowane, jesienne kolory. W życiu Lee nie ma słońca. Spędza dni zamknięte w swoim mieszkaniu lub na ulubionym stołku barowym. Bardzo niewielu ludzi ją lubi. Jej agentka literacka Marjorie (Jane Curtin) traktuje ją z pogardą i ostrzega, że ​​nie ma szans na awans na planowaną biografię gwiazdy wodewilowej, Fanny Brice.

Jednak są chwile chwalebne, w których Lee i jej wspólnik i kolega parias, Jack Hock (Richard E Grant), odzyskaj swój świat, który je ignoruje. Jack jest gejowskim handlarzem ulicznym i drobnym handlarzem narkotyków, który ubiera się bardzo ekstrawagancko. Wygląda jak starzejący się idol, ale włosy mu się przerzedzają, a on jest paranoikiem w kwestii stanu zębów. Lee podziwia Jacka, ponieważ raz, kiedy był pijany na przyjęciu, pomylił szafkę pełną futrzanych płaszczy na szafę z wodą i oddał mocz. Nie są przyjaciółmi, ale kupują sobie nawzajem drinki i wspólnie knują psoty.

Lee zwraca się ku jej nieprawdopodobnemu nowemu życiu, głównie dlatego, że nie może sobie pozwolić na rachunki weterynarza dla jej chorego 12-letniego kota. Kiedy zdaje sobie sprawę, że kolekcjonerzy są gotowi zapłacić ogromne sumy za prywatną korespondencję od słynnych autorów, takich jak Parker i Coward, zaczyna pisać listy. Im bardziej osobista i szczera treść, tym wyższa cena, jaką będą pobierać.

Scenariusz Nicole Holofcener i Jeffa Whitty'ego jest dobrze skonstruowany, dowcipny i wzruszający. Najzabawniejsze momenty wydają się być najbardziej bolesne lub upokarzające – i często angażują zgrzybiałego starego kota.

Richard E Grant, który podobnie jak McCarthy został nominowany do Oscara za rolę w tym filmie, daje mu najbardziej kipiące wrażenie Withnail i ja jako sklerotyczny, ale wciąż pomysłowy spychacz, Jack. A McCarthy gra Lee z emocjonalną złożonością, którą rzadko można znaleźć w jej zwykłych komediach. Jest całkowicie sprzeczną postacią, samotnikiem, który marzy o byciu w literackim świetle reflektorów, fałszerze, który ma tyle samo oryginalności, co pisarze, których prace imituje. Lee jest potrzebującym i manipulującym, spragnionym towarzystwa, a jednocześnie nie pozwalającym nikomu zbliżyć się do niej. Jest pozornie gruboskórna, ale też bardzo wrażliwa. Czasami, na przykład podczas naśladowania Nory Ephron przez telefon, może być bardzo zabawna.

Kolejną przyjemnością jest tu sposób, w jaki Heller ukazuje księgarzy, agentów i autorów. Są tak samo przekrzywione na swój własny sposób, jak Lee. Dealerzy nie przejmują się tym, czy dokumenty są autentyczne – ważne jest to, że są "uwierzytelnieni" i to jest coś zupełnie innego. Lee marzy o "lepszym" świecie, w którym szanuje się słowo pisane, a pisarze tacy jak ona są kochani. Taki świat prawdopodobnie nigdy nie istniał, a na pewno nie w Nowym Jorku, w którym próbuje utrzymać się na powierzchni. Jest odwaga i wytrwałość, a także nieuczciwość w sposobie przedłużania kariery literackiej, a filmowcy wykazują zachwycającą powściągliwość, nigdy nie przesadzając z patosem. Dyrektor Heller również nie moralizuje zachowania Lee.

"Czy możesz mi kiedykolwiek wybaczyć" – dodaje Lee do jednej z jej sfałszowanych listów Dorothy Parker opisujących monumentalnego kaca. Potem użyła go do swoich wspomnień. Oczywiście, przebaczenie jest ostatnią rzeczą, na jaką jest zainteresowana. Jak wyraźnie widać w filmie, lubiła popełniać zbrodnie – a fakt, że była w stanie napisać o nich książkę, był dodatkową korzyścią. "Pisarz najbardziej dumny ze swoich literackich fałszerstw" był jej nagłówkiem New York Times pośmiertny. Gdyby nie fałszerstwa, nie otrzymałaby nekrologu w pierwszej kolejności.

Wspieraj wolne dziennikarstwo i zasubskrybuj Independent Minds

.



Source link