Newcastle Salomon Rondon i Matt Ritchie zadają monumentalny cios w tytułowe nadzieje Manchesteru City

Newcastle Salomon Rondon i Matt Ritchie zadają monumentalny cios w tytułowe nadzieje Manchesteru City



Chcieli raczej podnieść puchar do Rafy Beniteza w Liverpoolu, ale ostatniej nocy przeniósł on swój stary klub o krok bliżej pierwszego tytułu Premier League z dramatycznym zwycięstwem w St James 'Park.

Nazwisko Beniteza rozbrzmiewało w całym Tyneside w pełnym wymiarze czasu, a wielkość najbardziej nieprawdopodobnych zwycięstw nie przegrała w klubie zmagającym się z własnymi demonami i bardzo realnym zagrożeniem spadkiem.

Znaczenie sukcesu jednak przebiegło znacznie głębiej. To było ManchesterSzansa na wypchnięcie luki na szczycie tytułowego wyścigu do Liverpoolu, który gra jutro, do pewnego momentu. Miasto, które doprowadziło po zaledwie 24 sekundach, dmuchnęło to.

Pep Gaurdiola uścisnął rękę Beniteza w pełnym wymiarze czasu i natychmiast po cichu położył się w tunelu, z dala od uroczystości, w których znajdował się jego rodak.

Jego drużyna straciła pierwsze bramki w siedmiu meczach w naprawdę niesamowity wieczór, po raz pierwszy Salomon Rondon, a następnie, pozostawiając dziesięć minut, Mattowi Ricthiemu. Jego zawodnicy wyglądali na zaskoczonych, gdy przeniosły się do szatni gości. Inicjatywa przeniosła się na północny zachód. Szansa Liverpoolu na rozciągnięcie przewagi na siedem punktów pobudzi Anfield do odwiedzenia Leicester.

Newcastle znakomicie oddał piłkę do City z rzutu karnego, gdy obie drużyny spotkały się w zeszłym sezonie w St James 'Park. Następnie Jonjo Shelvey uderzył piłkę prosto do Edersona w bramce Manchesteru City, gdy tylko gra się rozpoczęła, a wszyscy w czerni i bieli pozostali w swojej połowie. Tym razem Newcastle pokazał więcej ambicji atakujących, wracając, a potem długo, z siedmioma graczami w połowie spotkania. To okazało się fatalne, piłka nie dotarła do Christian Atsu, a City się zepsuło.

David Silva, z własnej połówki, wybrał Raheem Sterling na skraju pola karnego i, z tak zaangażowanym Newcastle, Raheem Sterling mógł swobodnie biegać w Florian Lejeune, jednym z trzech centralnych obrońców wybranych przez Beniteza.

Nie doszło do ataku, a Sterling wypuścił krzyż na drugi słupek, który Silva w pokazie jego pożądania osiągnął. Wydawało się, że się prześlizgnął i zderzył się z Martinem Dubravką, ale wciąż miał kogoś, kto podążyłby za torem piłki i skierował go na pole sześciu metrów, skąd Sergio Aguero uderzył swoją siłą w bramkę Newcastle.

Sergio Aguero steruje City z przodu w St James 'Park (Getty Images)

Dwadzieścia cztery sekundy gry minęły.

Kapitulacja wydawała się stamtąd prawdopodobna, a kontrowersje wydawały się tylko najtrudniejsze, gdy Kevin de Bruyne szybko skręcił w prawo, a Aguero po raz drugi trafił w Dubravkę.

Powtórki pokazałyby, że sędzia Paul Tierney polecił de Bruyne'owi, aby zaczekał, aż zajmie jego pozycję, ale początkowo krytykował tę decyzję i za szybkie myślenie otrzymał żółtą kartkę, która okazała się bardzo znacząca.

Christian Atsu strzelił w poprzeczkę, ale po strzale nie był strzałem w dziesiątkę, a to Dubravka uratował Aguero, a Lejeune zablokował strzeloną bramkę z Silvy. przed przerwą.

Salomon Rondon przejmuje korektor Newcastle (Reuters)

Na początku drugiej połowy udało się uratować Dubravkę, by odmówić Leroy Sane. Scenariusz był przewidywalny w tym momencie, ale wyzwanie od de Bruyne Matt Ritchie okaże się wpływowy. Tierney zignorował telefony od graczy z Newcastle i publiczność za drugim żółtym, ale Guardiola wciąż wycofywał gracza, który wyglądał na otumanionego, w 65 minucie.

Po minucie wyrównał Newcastle.

Matt Ritchie dośrodkował z lewej strony, a defensywny strzał trafił tylko do Isaaca Haydena, na skraju pola karnego Manchester City. Zapętlił to, co było nadzieją, z powrotem w polu karnym dla gości, i wciąż istniała grupa obrońców, którzy mogli sobie z tym poradzić, ale Atsu był uciążliwy, a Rondon wykorzystał swoją fizyczną obecność, by stworzyć tempo, by wskoczyć w ziemię. Piłka uderzyła w górny róg bramki Edersona. Guardiola na swoim miejscu w ziemiance nie ruszył się. Jego rodak Benitez wrócił do swojej ziemianki, pozbawiony jakichkolwiek emocji. To było dość niezwykłe, ale nie było to nic innego, jak podążać, gdy pod naciskiem prasy z Newcastle Fernandinho stracił piłkę do Seana Longstaffa i w pośpiechu, by odzyskać piłkę, spiął zawodnika w swoim polu karnym.

Byłoby leczenie Edersona, elastoplastu ostrożnie ułożonego na kolanie, ale czekanie trwające około dwóch minut nie odwracało uwagi Ritchiego. Pomocnik Newcastle, awaryjny lewy skrzydłowy, przebił strzał z lewej stopy z rzutu karnego pod bramką bramkarza miasta. Zaatakował flagę narożną i rozbił ją, ale to tytułowe nadzieje miasta zostały potraktowane jak największy cios.

Bądź na bieżąco ze wszystkimi najnowszymi wiadomościami transferowymi, plotkami i rozwiązaniami w całym oknie stycznia

.



Source link